3 blog xd Muzyka - klucz do szczęścia

 Prolog

Kiedy byłam mała tatuś i mamusia zawsze śpiewali mi różne piosenki, nie zależnie czy któreś z nich było smutne czy chore. Teraz żałuję że kiedykolwiek poprosiłam ich o zaśpiewanie dla mnie jakiejkolwiek piosenki… Nie wiem czemu to jest złe, czemu ludzie tego tak nienawidzą… Jednak mogłam w tej w chwili nauczyć się jednego, śpiewanie jest karane najwyższą ceną.
To była raptem sekunda kiedy nagle cały nasz dom stanął w ogniu. Byłam przerażona a strach uniemożliwił mi jakiekolwiek ruchu. Nagle poczułam jak tatuś mnie podnosi i biegnie ze mną na zewnątrz. Po chwili zobaczyłam mamusię ale ona nie była ucieszona tylko przestraszona. Nie rozumiałam o co jej chodzi przecież wszyscy żyjemy nikomu nic się nie stało, niestety dopiero teraz zauważyłam że przed nami stoją jacyś panowie i panie w czarnych garniturach, a także jakieś ogromne maszyny.
- T tat – wydukałam z siebie
Jednak nie doczekałam się odpowiedzi, gdyż mojego tatę zaczęły trafiać co chwila pociski rozkrwawiając go. Mama krzyczała i płakała ,ja  upadłam, a  nogi odmówiły mi posłuszeństwa więc jedyny co mi pozostało to patrzenie  jak moi rodzice umierają. Tata gestem ręki  kazał nam uciekać, mama bez chwili zastanowienia wzięła mnie i zaczęła biec przed siebie. Kazała mi nie patrzeć, zamknąć oczy ale ja nie potrafiłam. Zobaczyłam jak mojego tatę przytrzymuję ogromna maszyny i po woli zaczyna go rozpruwać, po czym za pomocą kilku ostrych prętów przygwoździła jego ciało to ściany. Zaczęłam krzyczeć i błagać aby przestali ,ale oni tylko milczeli i z uśmiechem patrzyli jak mój tata się rozkrwawia. Nagle mój tata odwrócił głowę w moją stronę i uśmiechnął się po czym ostatni raz wykrzyczał ,, Żyj” po czym ogromna maszyna rozstrzeliła go.
Mama zasłoniła mi oczy ale i tak doskonale wszystko słyszałam i widziałam. Uciekałyśmy ale po 10 minutach maszyny bojowe i agenci nas znaleźli i odcięli wszystkie drogi ucieczki. Moja mama próbowała mnie chronić ale bezskutecznie, po chwili ją również złapali. Jednakże jej śmierć była o wiele bardziej brutalna. Zaszyli jej usta oraz jedno oko, po czym odcięli jej palce. Gdy doszła już do siebie zaczęli ją bić pięściami oraz pałkami. Po czym wyjęli noże i zaczęli wolno i okrutnie rozcinać jej skórę. Gdy tak leżała nagle wypuścili wygłodniałe psy które się na nią rzuciły. Próbowała się bronić, jakoś odtrącać psy ale jak z jednej strony udało się wybronić to nagle z drugiej ją atakowały. I tak gdy była już u schyłku sił usłyszała od agentów że może już iść do mnie, jej kara się skończyła. Jak głupia zaczęłam do niej biec z łzami w oczach. Jednak mama krzyknęła żebym nie podchodziła ale nie posłuchałam i pożałowałam tego. Znikąd pojawiło się ostrze które odcięło mojej mamie głowę….

Krew poleciała we wszystkie strony . Przerażona, upadłam na ziemię i zaczęłam płakać i wrzeszczeć choć i tak wiedziałam że nie powrócą oni do życia ale co mogłam innego zrobić ? Miałam zaledwie 7 lat…. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz